PEDAGOG SZKOLNY

Ks. Robert Bednarski

Kontakt:

Mój adres email

tel.: (42) 671-85-00

Salezjańskie
Liceum i Gimnazjum
im. Księdza Bosko
w Łodzi

ul. Wodna 34
90-046 Łódź

tel.: (42) 671-85-00

fax: (42) 671-85-09

szkola@salezjanie.lodz.pl

NR KONTA

admin strony: e-mail


Obóz rowerowy "Borne Sulinowo 2010" - kronika (część pierwsza)

czwartek, 8 lipca 2010 r.
Dzień 1, 2, 3, 4 (04.-07.07)
Wszystko zaczęło się o 5.40 na dworcu Łódź Fabryczna, gdzie odliczyliśmy się i zapakowali do pociągu. Dalej była monotonna podróż do Warszawy (z racji wczesnej pory wszyscy byli senni i nieskorzy do rozmów), przesiadka na dworcu Wschodnim i kontynuacja podróży do Szczecinka, która dała się wszystkim we znaki, gdyż było bardzo gorąco. Ze Szczecinka przemieściliśmy się sprawnie busami do Bornego Sulinowa, gdzie już czekała na nas grupa z Mińska Mazowieckiego wraz z księdzem Ryszardem. Po rozlokowaniu się uczestniczyliśmy w niedzielnej mszy św., odbyliśmy spacer aklimatyzacyjny po okolicy i poszliśmy spać ciekawi, co przyniesie następny dzień. Pierwszą wycieczką objęliśmy kilka okolicznych miejscowości (ok.40km), a po objedzie i popołudniowej sjeście skorzystaliśmy z orzeźwiającej kąpieli w jeziorze.
Następny dzień przywitał nas deszczem, jakże potrzebnym usychającym roślinkom. Przed południem został rozegrany mecz siatkówki dziewczyny z x. Rysiem kontra chłopcy z x. Kubą. Wynik: 2:1 nie oddaje obrazu pojedynku, gdyż był on bardzo wyrównany. Po południu rozpogodziło się, więc znowu ruszyliśmy w trasę. Pojechaliśmy zobaczyć bunkier, gdzie rok temu znaleźliśmy minę. Niestety, leśny dukt został zamieniony na betonową drogę, po minie nie było już śladu.
Czwartego dnia pogoda wróciła do swojej letniej formy. Tym razem ruszyliśmy do Kłomina, popadającego w ruinę byłego garnizonu sowieckiego. W drodze powrotnej pomodliliśmy się nad mogiłami jeńców wojennych, których miejsce spoczynku uwidaczniają szare brzozowe krzyże. Droga do domu była dość trudna, gdyż piachy uniemożliwiały niejednokrotnie jazdę rowerem. Głodni i wyczerpani w ciszy pochłanialiśmy obiad, który już nas nas czekał.
cdn...
Jakub Mończyk